Główna / Powieści / Niebo, jak się tu dostałem

Niebo, jak się tu dostałem

Niebo, jak się tu dostałem Budzisz się pewnego ranka wiedząc, że to Twój ostatni dzień na tym ziemskim padole. Tak rozpoczyna się opowieść jednego ze złoczyńców ukrzyżowanych razem z Jezusem. Patrząc z perspektywy nieba opisuje on wydarzenia tego dnia na Golgocie, które wpłynęły na jego wieczność. Autor pragnie zachęcić do takiej wiary i ufności Bogu, które mogą zmienić nasze życie. Warto poznać tę historię.

Fragment książki
Niewielu ludzi otwiera rano oczy wiedząc, że to ich ostatni dzień na ziemi. „Więc tak wygląda dzień mojej śmierci.” Gdy patrzę wstecz na ten dzień i jego zakończenie, to nie mogę otrząsnąć się z szoku i zdumienia.
Obudziłem się w celi, gdzie trzymano mnie w oczekiwaniu na egzekucję, a właściwie torturę, upokorzenie i długie, powolne osuwanie się w śmierć na krzyżu. Tylko Rzymianie byli w stanie dopuścić się takiego barbarzyństwa i nienawidziłem ich całym sobą.

Moja opowieść rozpoczyna się w zwykłym domu i jest raczej typowa. Ojciec zarabiał niewiele jako murarz, a moja matka nadająca ton rodzinnemu życiu, całkowicie poświęciła się prowadzeniu dzieci właściwą drogą.

Jako że byliśmy Żydami, synagoga stanowiła istotny element funkcjonowania naszej rodziny, podobnie jak corocz¬na wyprawa do świątyni w Jerozolimie. Moja matka, kobieta niezwykłej wiary, dokładała wszelkich starań, żebym był dobrze obeznany z nauczaniem naszych ojców. Mówiła: „Łaskawy i współczujący jest Bóg, nierychły do gniewu i pełen miłości”.

Uczyła nas również Dziesięciu Przykazań, a wraz z nimi długiej listy zasad zaczerpniętych z Pisma Świętego, nauk rabinów i własnej mądrości. Jej świat był prosty: istniała dobra i zła droga życia. Żyj dobrze, a wszystko dobrze się skończy. Jeśli wybierasz złe życie, miej się na baczności. „Bóg cię obserwuje” mawiała. „On wszystko widzi i nigdy nie zapomina. Pamięta dobro i zło. Zawsze zbierasz to, co siejesz.”

Jej ulubioną księgą Biblii były Przypowieści Salomona. Wciąż słyszę jej głos powtarzający: „Bojaźń Pana jest początkiem mądrości.” Następnie miała w zwyczaju pytać mnie: „Masz bojaźń przed Bogiem?” Nawet przez myśl mi nie przeszło, że istnieje jakaś inna możliwość. Jak większość dzieci, po prostu przyjmowałem to, czego matka uczyła mnie o Bogu aż do wieku nastoletniego, kiedy to pojawiły się we mnie pytania na temat Boga i ogólnie rzecz biorąc autorytetu.

Punkt zwrotny w moim życiu nastąpił, gdy miałem trzynaście lat i ujrzałem z bliska niesprawiedliwość, nierozerwalnie związaną z życiem naszego narodu.

Autor: Colin S. Smith
Wydawca: CLC

Tytuł: Niebo, jak się tu dostałem. Historia ukrzyżowanego przestępcy

Rekomendacje

Genialny pomysł, świetnie napisane. Pastor Colin Smith łączy mądrość duszpasterza z umiejętnością narracji, aby pomóc nam wniknąć w serce złoczyńcy ukrzyżowanego obok Jezusa na Golgocie. Smith wiernie, w twórczy sposób pomaga zarówno wierzącym, jak i niewierzącym w świeży sposób spojrzeć na najwspanialszą i najprawdziwszą historię, jaka kiedykolwiek została opowiedziana.

– Justin Taylor wydawca ESV Study Bible

Cóż za fascynująca książka! Mogą nam się przejeść nowe książki, które reprezentują podobny styl czy gatunek. Nie ma obaw, nie dotyczy to tej pozycji! Colin umiejętnie łączy głęboką teologię, historyczną wiarygodność i ewangeliczną spójność z żywym, pełnym dramatyzmu stylem pisarskim widocznym na każdej stronie. Ta nietuzinkowa, wyłamująca się ze schematów książka dzięki użyciu Bożego daru wyobraźni, pomaga nam wyraźniej ujrzeć rzeczywistość. Mamy tu do czynienia z oczywistym przykładem „świętej wyobraźni”, prowadzonej przez zarys faktów biblijnych, ukazującej ziemskie wydarzenia z perspektywy nieba. Ekscytuje mnie to, że książka ta może wywołać dyskusję o tym, jak naprawdę dostajemy się do nieba.

– David C. Meredith pastor Smithton Free Church of Scotland w Inverness

 

Zobacz również

Azyl dla zwierząt pod dobrą gwiazdą - Uciekinierka

Azyl dla zwierząt pod dobrą gwiazdą – Uciekinierka

Uciekałam już siedem razy. Nigdy „dokądś” – zawsze „od czegoś”… Może dlatego nazywają mnie uciekinierką, …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *